Z punktu widzenia niewierzącego: ateizm, wiara, niewierzący, świeckie państwo, kościół, humanizm, nauka, polityka, racjonalizm.
Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy w Polsce ślub humanistyczny

Dziś na zdjęciu: obrączki, symbol miłości dwojga ludzi. Obecności Boga i innych mosntrów nie stwierdzono. A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Zamiast miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej przysięgali sobie przynoszenie kawy do łóżka i przytulanie. W niedzielę w siedzibie Centralnej Biblioteki Rolniczej odbył się pierwszy w Polsce ślub humanistyczny
Ten akt nie ma mocy prawnej. Jest świecką ceremonią na kształt ślubu kościelnego sprzed wprowadzenia ceremonii konkordatowych, a właściwie jego alternatywą. Humanistyczny, bo afirmuje człowieka i jego indywidualną tożsamość.

No i fajnie, podoba mi się łamanie monopolu Kościoła na "coś więcej" wobec suchej ceremonii w Urzędzie Cywilnym. Z resztą może taki będzie wkrótce niepotrzebny:

- Ceremonie humanistyczne - śluby czy pogrzeby - bujnie kwitną za granicą. W USA, Norwegii czy Szkocji są już sformalizowane - informuje Agnosiewicz [Mariusz, z Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, apolitycznej organizacji działającej od 2006 r., która zaaranżowała niedzielny ślub].

Ciekawe tylko z kim państwo musi podpisać konkordat, żeby takie śluby miały moc prawną :D

  • Pierwszy w Polsce ślub humanistyczny, Magdalena Dubrowska, Gazeta Stołeczna
wtorek, 11 grudnia 2007, pinkunicorn

Polecane wpisy

  • I znów na nowo.

    Zapraszam na ciąg dalszy: http://pinkunicorn.blox.pl

  • maryjniacy chorzy z nienawiści

    Dziś na zdjęciu: chrześcijańska miłość często jest poruszająca. (kliknij obrazek, aby go powiększyć). Fot. Jerzy Gumowski / AG http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mo

  • Homoseksualiści to zuoooo i do psychiatryka sio!

    Homoseksualiści nie mogą wierzyć w Boga, a ich miejsce jest w psychiatrykach - miał powiedzieć ksiądz podczas lekcji religii. 14-latce, która stanęła w obronie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/12/11 22:16:40
Przynoszenie kawy do łóżka i przytulanie zamiast miłości i wierności?
Żenada.
Przy tym radosnym oswobadzaniu się z kajdan wiary i instytucjonalnego ucisku ze strony Kościoła, przydałoby się jednak zachowanie chociażby śladów zdrowego rozsądku.
-
pinkunicorn
2007/12/11 22:53:35
przysięgają sobie to, co uważają za słuszne, i co są w stanie obiecać. to coś złego?
-
Gość: Maciej Brząkadełeczko-Szczupak, *.jmdi.pl
2007/12/12 01:14:44
Pal licho kawę, coś w tym jest. "Ceremonia" w Urzędzie Stanu Cywilnego to żenada rodem z PRL ("... rodzina jest podstawową komórką społeczną..."), a ślub kościelny w przypadku osób niewierzących... no bez komentarza. Na pewno są ludzie, którzy chcieliby mieć fajny, piękny ślub niekościelny: ot taka Anka z Pawłem sobie przysięgają jak tam sobie chcą, gdzie chcą, przed kim chcą, idą potem do USC (jak trzeba) i mówią, że się pobrali. Proste.
-
2007/12/12 12:37:11
Nie mówię, że to coś złego tylko, że to głupota.
Jaki jest sens wiązać się na całe życie z kimś kto cię nie kocha, albo zdaje mu się, że cię kocha, ale przewiduje, że może mu się to odwidzieć za trzy miesiące? Jak gość 'jest mi w stanie obiecać' tylko przynoszenie kawy i przytulanie, to ja wolę zainwestować w jakiegoś dużego pluszaka i dobry ekspres do kawy.
Taniej, mniej nerwów i zdecydowanie mniej naczyń do zmywania.
-
elenoir
2007/12/12 23:30:08
Jakoś do mnie nie trafia idea podobnych uroczystości. Jako ateistka ślubu kościelnego nie wezmę nigdy, może kiedyś cywilny, ale na "humanistyczny" na pewno też się nie zdecyduję.
Przypomina mi ślub kościelny, tyle, że wypowiada się inne regułki. Pachnie mi trochę kompromisem z rodziną (zwłaszcza rodzice chcą się zwykle pokazać przy takich okazjach) i chęcią pokazania się znajomym.
Jeśli dwie osoby chcą być razem, to po co tak się z tym afiszować. Jasne, pewnie chcą się "podzielić z innymi swoim szczęściem", ale można to zrobić urządzając po prostu przyjęcie, niekoniecznie nazywane szumnie "ślubem".

No ale to tylko moja subiektywna opinia. Wolno im:))
-
Gość: Maciej Brząkadełeczko-Szczupak, *.jmdi.pl
2007/12/12 23:42:09
Tu wychodzi nierówność wobec prawa, czyli tzw. konkordat - jedni mają ceremonię w kościele i ważny (prawnie) przy tym ślub, a inni nie mogą, gdyż z Kościołem Zielonego Nietoperza nikt konkordatu nie podpisał.
-
pinkunicorn
2007/12/14 09:52:48
Czy to pachnie naśladowaniem wobec ślubu kościelnego? Niekoniecznie, może po prostu ślub kościelny i ślub świecki biorą się z tej samej potrzeby - chęci powiedzienia o swojej miłości w bardziej "swój" sposób. Ceremonie ślubu cywilnego (przynajmniej te, które obserwowałem) były dla mnie tak suche, sztuczne i oficjalne w wykonaniu prowadzącego, że aż żal mnie brał.
-
visegrad
2007/12/15 19:10:52
nie bałdzo rozumiem, czym to się różni od ślubu cywilnego
-
pinkunicorn
2007/12/16 13:09:57
taki ślub ma ładniejszą, bardziej osobistą oprawę i nie ma mocy prawnej (co może kiedyśtam się zmieni).
-
Gość: Paula, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/10/26 18:57:06
Fantastycznie, nareszcie ktoś pomyślał o tych, którzy chcą mieć uroczysty ślub i nie chcą kłamać przed ołtarzem. miarą poziomu cywilizacyjnego danego państwa jest to jak traktuje się mniejszości, a u nas zawsze myśli się tylko o katolickiej większości. dlaczego nie mogłabym mieć pięknego ślubu, fragmentów z najświętszych ksiąg życia jakimi mogą być np. Czarodziejska Góra Manna czy Bieguni Tokarczuk, kościół katolicki nie ma monopolu na piękno, moralność i miłość. To, że nie uznaję wróżek w pięknym ogrodzie życia nie czyni mnie "trędowatą" i myślę że jako człowiekowi równemu innym w tym państwie należy mi się kilka linijek w prawie, które by sankcjonowało takie śluby i przekładało je na praktykę społeczną.
-
Gość: stołek, *.icpnet.pl
2012/08/19 02:26:14
www.RybkaDarwina.pl - zapraszamy do naszego sklepu, w którym można nabyć produkty dla ateistów, racjonalistów oraz wolnomyślicieli :)
Blogi Polityczne