|
Blog > Komentarze do wpisu
dyskusje o nieistniejącym cd.
Co słychać na konferencji trzech religii? religie nigdy nie były powodem wszczynania wojen, lecz wynikały z nieporozumień pomiędzy ich wyznawcami. ...powiedział Król Arabii Saudyjskiej Abdullah. Czy on nie czytał Koranu? Albo Biblii? Tam przecież Jahwe/Allah wprost każe mordować inne narody. To przecież w imię obietnicy danej przez Jahwe Żydzi walczą z Palestyńczykami. Zastanawiam się, o jakie to nieporozumienia chodzi królowi: że tak naprawdę chrześcijanie źle zrozumieli opowieści o Mahomecie, a Żydzi o Jezusie? I gdyby sobie wszystko wyjaśnili, to wszystkie te mity udałoby się połączyć? To dlaczego nie wyjaśnili sobie tego podczas omawianej konferencji? No dobrze, to było na otwarcie konferencji. A co potem? "Terroryzm jest światowym zjawiskiem, którego poważne i odpowiedzialne zwalczanie (...) wymaga konkretnego porozumienia międzynarodowego" - stwierdza Deklaracja Madrycka ogłoszona na zakończenie konferencji. Brawo, piękna deklaracja, czekamy na czyny (przypominam, że akcja 11 września 2001 roku była najprawdopodobniej kierowana z Arabii Saudyjskiej). Były szef dyplomacji watykańskiej Jean-Louis Tauran, sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów Michael Schneider i sekretarz generalny Światowej Ligi Islamskiej Abdullah Mohsin al-Turki uczestniczyli w debatach przy okrągłym stole, dotyczących takich "delikatnych" tematów jak konflikt palestyńsko-izraelski, zakazy dotyczące religii chrześcijańskiej w niektórych krajach mahometańskich, ukazywanie się karykatur Mahometa w pewnych europejskich gazetach. Panowie, to wszystko świetnie rozstrzygają zasady nowoczesnego świeckiego państwa - jak ktoś już musi wyznawać jakąś religię - to najlepiej u siebie w domu. Ale nie powinno układać się funkcjonowania społeczeństwa według bajek sprzed setek lat. A co do "ukazywanie się karykatur Mahometa w pewnych europejskich gazetach" to wystarczy zajrzeć do np. artykułu Hitchensa lub książki "Bóg nie jest wielki". Cała sprawa była sprowokowana przez liderów muzułmańskich. Nawet, gdyby nie była, to fakt, że można żądać czyjejś śmierci za rysunek - napawa grozą. Proponuję, aby na następną taką konferencję zaproszono przedstawicieli niewierzących. Spojrzenie z ich punktu widzenia może nieco odświeżyć spojrzenie wierzącym. Źródła: niedziela, 20 lipca 2008, pinkunicorn
TrackBack
Komentarze
Gość: STRAUS07, cpc1-nthc5-0-0-cust713.nrth.cable.ntl.com
2008/07/28 18:36:06
3/ Twój wywód nie zmienia faktu, że większość jednak wojen religijnych wywołali poszczególni ludzie nie zaś sama ideologia religijna. Jedyną religią która ma przykazanie świętej wojny jest Islam. Jednak wspólcześni , mądrzy teolodzy islamscy odkryli tą oczywistość, że nie może w tym przykazaniu chodzić o wojną w sensie dosłownym. Jest to raczej wojna ideologiczna. Wprowadzono to przykazanie dlatego, że Mahomet chciał zachować czystość tej religii i zapobiec jej mieszania się z innymi. Ponieważ jednak wszystko ma tendencje do mieszanie się więc jedyną możliwością aby tego uniknąć było nastawienie ducha jej wyznawców radykalnie przeciw innym religiom.
Natomiast tzw. Wojny Krzyżowe nie były nakazane przez Biblię lecz od samego początku chodziło wyłącznie o łupy i podbój. Wywołali je papierze kierowani chciwością i rządzą władzy. |
|
Chciał bym tylko uściślić trze rzeczy.
1/ Izrael nie wojuje z narodem Palestyńskim, ponieważ taki naród nie istnieje.
Ci ludzie w Izraelu, którzy podają się za Palestyńczyków nie są z tego narodu lecz są Arabami. Istniał kiedyś naród Palestyńczyków, zwany w starożytnej literaturze Filistynami. Został on jednak całkowicie wytępioty przez Rzymian w latach 70-140 ne. Wtedy zresztą Rzymianie wytracili też 3/4 narodu Żydowskiego.
2/ To nie Żydzi walczą z Arabami (podającymi się za Palestyńczyków) lecz na odwrót. Po przydzieleniu Żydom terenów w ich ojczyźnie Izraelu przez LIGĘ NARODÓW, Arabowie, którzy na tych terenach mieli może 5 jurt i się nimi nawet nie interesowali nagle wpadli w bojowy ton i już 5 razy napadli na Izrael. A Izrael juz im 4 razy oddał część tej ziemi, którą im przydzieliła LN. Już nie mają się gdzie cofnąć. Rozwiązaniem problemu Arabów zamieszkałych w Izraelu miała być Jordania. Izrael oddał to terytorium aby raz na zawsze zapanowal pokój. Po tym darze Arabowie oświadczyli, że będą walczyć tak długo z Żydami aż zniknie on a na jego miejscu powstanie kolejna republika islamska. No to próbujcie. Powodzenia.