Z punktu widzenia niewierzącego: ateizm, wiara, niewierzący, świeckie państwo, kościół, humanizm, nauka, polityka, racjonalizm.
czwartek, 22 września 2011
I znów na nowo.

Zapraszam na ciąg dalszy:

http://pinkunicorn.blox.pl

piątek, 13 marca 2009
przenosiny: będzie krócej, będzie częściej, będzie lepiej
Nowe wydanie moich wieści ateistycznych:
pinkunicorn.tumblr.com
Będzie krócej, spójniej, częściej i aktualniej.
10:51, pinkunicorn , O blogu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 października 2008
Re, re, kum, kum

Dziś na zdjęciu: rzeczona żaba.
Źródło: fakty.interia.pl/news/ukrzyzowana-zaba/zdjecie/bez_nazwy,2886369

Dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Bolzano w północnych Włoszech, w którym w maju otwarto wystawę ukazującą m.in. ukrzyżowaną żabę, została zwolniona ze stanowiska - poinformowała Fundacja Muzeum.

Znowu wraca temat "obrazy uczuć religijnych". Czemu ten konstrukt uważam za nie do końca doskonały?

Skoro obiekt kultu religijnego jest niestniejący, to dlaczego czyjeś złudzenia mają stawać na drodze ekspresji artysty? Oczywiście, oburzenie wierzących jest jak najbardziej istniejące. Ale czy ktoś by się przejmował np. protestami wyznawców Światowida (są w Polsce i tacy), gdyby ktoś pokazał rzeczonego światowida w postaci żaby?

Mam w pamięci fanatyczne tłumy muzułmanów, żądających śmierci dla twórców karykatur Mahometa. Zezwalając na sankcjonowanie "obrazy uczuć religijnych" stwarzamy precedensy do specjalnego traktowania religii - jako zbioru przekonań niedyskutowalnych. Co więcej - widać też, jak symbol, tu religijny, potrafi zafałszować postrzeganie rzeczywistości. Śmiercią na krzyżu zginęło 10 tysięcy ludzi (był to standardowy rodzaj kary w określonych warunkach, można też wspomnieć chociażby Spartakusa). Tymczasem chrześcijanie zachowują się tak, jakby tylko Chrystus zginął na krzyżu.

Zabawna jest też logika "obrońców czci i wiary". Czy uważają, że Bóg jest na tyle płytki i pozbawiony poczucia humoru, że obraża się na każdą prowokację? Czy wierzą w odpowiedzialność zbiorową, że jeśli nic z taką sytuacją nie zrobią, to Bóg ich też ukaże? To by raczej kłóciło się z pojęciem "Boga sprawiedliwego". W końcu Bóg i tak ukarze złych ludzi po śmierci, więc po co się teraz trudzić?

poniedziałek, 15 września 2008
Odczarowanie

Pojawiło się tłumaczenie jednej z "klasycznych" książek (cudzysłów, bo orginał powstał w końcu 2 lata wstecz, więc klasyk póki co warunkowo) nowej fali ateizmu - "Breaking the Spell. Religion as a Natural Phenomenon" Daniela Dennetta. Polski tytuł to "Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne".
Przekład został dokonany przez Barbarę Stanosz, więc można się spodziewać dobrego poziomu.

Na razie jestem na początku lektury. Styl jest niewątpliwie bardziej rozwlekły niż w przypadku Dawkinsa lub Hitchensa, ale niektórzy na pewno docenią bardziej dyplomatyczne podejście Dennetta. Hitchens, a zwłaszcza Dawkins, często spotykali się z zarzutami, że są zbyt ofensywni, co może wywołać negatywne reakcje u wierzących (zgadzam się z tym zarzutem tylko w sferze dyplomacji, a nie faktów, bo obaj wymienieni autorzy nigdzie nie rozmijają się z tymiż faktami).

Dennett na początku wywodu mówi, że mamy różne hipotezy - że Bóg istnieje, że Bóg nie istnieje, ale wiara/religia jest dobra itd, że Boga nie ma i religia jest zła itd. Jednak jego głównym przesłaniem (przynajmniej na początku książki) nie jest wskazanie, która z hipotez jest prawdziwa, tylko wezwanie: "Sprawdźmy to!".

  • Strona "Odczarowania" w wydawnictwie PiW (są też fragmenty do czytania)
12:29, pinkunicorn , Książki
Link Komentarze (4) »
niedziela, 20 lipca 2008
dyskusje o nieistniejącym cd.

Co słychać na konferencji trzech religii?

religie nigdy nie były powodem wszczynania wojen, lecz wynikały z nieporozumień pomiędzy ich wyznawcami.

...powiedział Król Arabii Saudyjskiej Abdullah. Czy on nie czytał Koranu? Albo Biblii? Tam przecież Jahwe/Allah wprost każe mordować inne narody. To przecież w imię obietnicy danej przez Jahwe Żydzi walczą z Palestyńczykami.

Zastanawiam się, o jakie to nieporozumienia chodzi królowi: że tak naprawdę chrześcijanie źle zrozumieli opowieści o Mahomecie, a Żydzi o Jezusie? I gdyby sobie wszystko wyjaśnili, to wszystkie te mity udałoby się połączyć? To dlaczego nie wyjaśnili sobie tego podczas omawianej konferencji?

No dobrze, to było na otwarcie konferencji. A co potem?

"Terroryzm jest światowym zjawiskiem, którego poważne i odpowiedzialne zwalczanie (...) wymaga konkretnego porozumienia międzynarodowego" - stwierdza Deklaracja Madrycka ogłoszona na zakończenie konferencji.

Brawo, piękna deklaracja, czekamy na czyny (przypominam, że akcja 11 września 2001 roku była najprawdopodobniej kierowana z Arabii Saudyjskiej).

Były szef dyplomacji watykańskiej Jean-Louis Tauran, sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów Michael Schneider i sekretarz generalny Światowej Ligi Islamskiej Abdullah Mohsin al-Turki uczestniczyli w debatach przy okrągłym stole, dotyczących takich "delikatnych" tematów jak konflikt palestyńsko-izraelski, zakazy dotyczące religii chrześcijańskiej w niektórych krajach mahometańskich, ukazywanie się karykatur Mahometa w pewnych europejskich gazetach.

Panowie, to wszystko świetnie rozstrzygają zasady nowoczesnego świeckiego państwa - jak ktoś już musi wyznawać jakąś religię - to najlepiej u siebie w domu. Ale nie powinno układać się funkcjonowania społeczeństwa według bajek sprzed setek lat.

A co do "ukazywanie się karykatur Mahometa w pewnych europejskich gazetach" to wystarczy zajrzeć do np. artykułu Hitchensa lub książki "Bóg nie jest wielki". Cała sprawa była sprowokowana przez liderów muzułmańskich. Nawet, gdyby nie była, to fakt, że można żądać czyjejś śmierci za rysunek - napawa grozą.

Proponuję, aby na następną taką konferencję zaproszono przedstawicieli niewierzących. Spojrzenie z ich punktu widzenia może nieco odświeżyć spojrzenie wierzącym.

Źródła:

  • "Wojen nie wywoływały religie, tylko wyznawcy", onet.pl
  • Wielkie religie przeciw filozofii "nieuniknionego zderzenia cywilizacji", onet.pl
czwartek, 17 lipca 2008
maryjniacy chorzy z nienawiści

Dziś na zdjęciu: chrześcijańska miłość często jest poruszająca.
(kliknij obrazek, aby go powiększyć).
Fot. Jerzy Gumowski / AG http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=5463714&dx=34862

"Dzięki Ci, Boże, że go od nas już zabrałeś" - głosił transparent, który wczoraj wieczorem przyniosło ze sobą na Krakowskie Przedmieście przed kościół Wizytek około 20 zwolenników Radia Maryja.

O kogo chodzi? - Chyba się pan domyśla. O tego, który doradzał prezydentowi "Bolkowi" - stwierdził jeden z dwóch trzymających transparent mężczyzn.

Chojraki boją się powiedzieć wprost, że chodzi od Geremka? Cóż, mógłbym pewnie popisać sobie o fanatyźmie religijnym. Nie popiszę, bo ciekaw jestem, w jaki sposób owi manifestanci przyjmą do wiadomości tego newsa:

"To wielka strata dla świata nauki i polityki w Polsce, i w Europie. Stolica Apostolska docenia jego wkład w proces przemian w Polsce, jak również w integrację Unii Europejskiej" - tak w telegramie w imieniu papieża napisał watykański sekretarz stanu kard. Tarcisio Bertone.

"Ojciec Święty modli się za Zmarłego Profesora, Jego Rodzinę i wszystkich, których ta śmierć napełniła smutkiem" - podkreślono w telegramie.

Rzeczywistość skrzeczy.

Źródła:

dyskusje o nieistniejącym

Dziś na zdjęciu: Debata religijna.
Źródło:http://www.schmidt-salomon.de/ferkel.htm

Światowa Konferencja Dialogu pod patronatem saudyjskiego króla Abd Allaha as-Sauda rozpoczęła się w Madrycie. Jej celem ma być zbliżenie muzułmanów, chrześcijan i żydów.

Zawsze mnie zastanawia, jak strony takich konferencji mogą dojść do porozumienia.

Tura 1:
CHRZEŚCIJANIE: Jezus jest Bogiem, zmartwychwstał, no i jest jeszcze obok Boga Ojca Duch Święty
MUZUŁMANIE: Jest Allah, Mahomet jest jego prorokiem. Jezus był fajny, ale nie ta liga. Chrześcijanie to politeiści.
ŻYDZI: Jezus to zdrajca, o Mahomecie lepiej nie wspominajmy - dziwny gość.

Tura 2:
CHRZEŚCIJANIE: Ok, Mahomet może i był fajny, możemy go wciągnąć na listę świętych, ale wy zostajecie chrześcijanami.
MUZUŁAMANIE: Chyba was pogięło. My i tak już uznaliśmy Jezusa za fajnego gościa. Uznajcie Mahometa za jedynego proroka, to będzieci mogli zostać muzułmanami.
ŻYDZI: Jezus to zdrajca, o Mahomecie lepiej nie wspominajmy - dziwny gość.

...
Tura 23 (minęło 145 h debatowania)
CHRZEŚCIJANIE: Ale Bóg powiedział Abrahamowi...
MUZUŁMANIE: O, też znamy Abrahama! cool! mamy coś wspólnego!
ŻYDZI: Jezus to zdrajca, o Mahomecie lepiej nie... faktycznie, my też znamy Abrahama! Coool! ale wszyscy jesteśmy fajni!
WNIOSKI Z KONFERENCJI: wszyscy znamy Abrahama! Inne kwestie zostawiamy na następną konferencję.

W parę miesięcy później kilku chrześcijańskich pastorów z USA uzna trzęsienie ziemi za karę boską, wymierzoną za zakończenie świętej wojny w Iraku, palestyński samobójca zabije 100 Izraelczyków, za co Izrael zrówna z ziemią 10 wiosek palestyńskich. Ale wszyscy znają Abrahama!

Oczywiście, trywializmem by było stwierdzenie, że łatwiej byłoby się dogadać, zakładając, że Boga nie ma. Że taka palestyna to nie jest Lebenraum obiecane przez Jahwe żydom, przez Allaha muzułmanom itd., itp.

Ale z drugiej strony dobrze, że przynajmniej czasem spotykają się różni wierzący i zamiast tylko strzelać do siebie i obrzucać się obelgami próbują się dogadać. Życzę uczestnikom konferencji logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Pamiętajcie, drodzy monoteiści: jesteście już tylko jeden krok od ateizmu. Został Wam już tylko jeden Bóg do odrzucenia.

Źródło:

  • Światowa konferencja zbliży Żydów i muzułmanów? onet.pl
środa, 16 lipca 2008
mały flame - Inteligencja a wiara w Boga

Badanie obejmujące 137 krajów zdaje się pokazywać jasny związek między inteligencją a religijnością. Im mniej inteligentni mieszkańcy danego kraju, tym bardziej religijni. Jednak krytycy uważają, że jest to zbyt duże uproszczenie.

Oczywiście, korelacja to nie zależność, ale ciężko mówić, że to przypadek, można się najwyżej doszukiwać 3 zmiennej, która rządzi i religijnością i inteligencją. Może to być np. zasobność społeczeństwa - im bogatsze, tym lepsza edukacja i możliwość rozwoju inteligencji, ale też mniejsze oddziaływanie efektu "gdy trwoga (głód, wojna itd.) - to do Boga". Ale co mówią krytycy?

Chrześcijański zespół analityków „Theos" podkreśla między innymi to, że całe akademickie myślenie ma swoje korzenie w religijności

Co proszę? jakieś przykłady? kwestionowanie dogmatów ma podłoże w religijności?

i niektórzy najwięksi myśliciele byli głęboko religijni,

"Niektórzy", to chyba zamaskowanie słowa "mniejszość" bo obecnie większość naukowców jest conajmniej agnostyczna, jeśli nie ateistyczna. A jeśli chodzi o dawniejsze czasy - to cóż, kiedyś trudniej było być ateistą.

nie wspominając o księżach, którzy mają za sobą solidne akademickie wykształcenie, a mimo to wierzą w Boga.

Nie solidne akademickie wykształcenie, tylko wbijaną w głowę umiejętność dwójmyślenia ("nauka jedno, biblia mówi drugie, ale to pewnie taka metafora"). Czy może za solidne akademickie wykształcenie uważa się angelologię?

Zabawne, że krytycy nie odnoszą się do wyników, tylko do pojedynczych przykładów - a to że księża (jaki to procent populacji?), a to że wybitni myśliciele. Nie negują reguły, tylko szukają wyjątków od niej.

Źródło:

  • Racjonalista za Angorą
poniedziałek, 14 lipca 2008
z powrotem i infogadżet

Witam wszystkich (jeśl ktoś to jeszcze czyta). Może w najbliższym czasie zacznie pojawiać się trochę nowych wpisów.

Jako leniwa ale pomysłowa istota postanowiłem oszczędzić sobie trochę pracy w zakresie informowania Was o różnych sprawach związanych z (nie)wiarą.

Dlatego zamontowałem zmyślny gadżet, który pokazuje niusy z kilkudziesięciu serwisów pod kątem występowania takich słów jak ateizm, wiara, kościół, aborcja itd.

Zachęcam do umieszczenia w komentarzach sugestii, na jakie słowa kluczowe wyczulić taki filtr, aby pojawiały się tematy powiązane z tematyką tego bloga.

Gadżet możecie znaleźć po prawej lub klikając link "Ateo Wieści" na górze bloga. Jeśli chcecie sobie przenieść ten gadżet do siebie, to kliknijcie "Get this" u dołu ramki. Jeśli chcecie jeszcze więcej możliwości (np. pobrać toto jako RSS), to wejdźcie na yahoo pipes i róbcie, co trzeba.

Oczywiście, nie znaczy to, że w związku z tym przestanę pisać. Będę nadal komentował różne co ciekawsze historie.

23:28, pinkunicorn , O blogu
Link Komentarze (3) »
(A)teo Wieści

w komentarzach dawajcie uwagi co do działania, zakresu słów kluczowych itd.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
Blogi Polityczne